Po rozmowach telefonicznych i wymianie ostrych słów przyszedł czas na oficjalne pismo. Jan Siuda, dyrektor zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, żąda uregulowania prawnego istnienia pamiątkowej tablicy na ulicy Focha. Według drogowców została ona umieszczona nielegalnie. Poza tym jest reklamą prywatnej firmy bydgoskich archeologów.
Wojciech Siwiak ma uzyskać akceptację plastyka miejskiego i konserwatora zabytków, a także zapłacić 1,20 zł za każdy dzień odkąd granitowa płyta została wmontowana w chodnik.
Tablica pojawiła się na placu Teatralnym po zakończeniu prac remontowych na ulicy Focha. Przypomina, że właśnie tam znajdują się ruiny kościoła pw. Najświętszej Marii Panny wybudowanego w XVI w. przez zakonników kościoła Karmelitów, a także przykościelny cmentarz.
Siwiak wydał dwa tysiące złotych na granitową tablicę, poza podstawowymi informacjami, co kryje ziemia, zamieścił tam także napis " Bydgoszczanie spoczywającym tu bydgoszczanom". Na tablicy znalazła się też informacja, kto prowadził prace archeologiczne, w lewym rogu znajduje się nazwa miejskiej firmy - Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, dopiero dalej napis: Pracownia Archeologiczna A.W. Siwiak.
- Napiszę pisma do urzędników, a także prośbę o umorzenie decyzji nakazującej opłaty za tablicę. To nie reklama, tylko pamiątka, na którą sam wyłożyłem pieniądze - mówi Siwiak. - Mam nadzieję, że urzędnicy w końcu to zrozumieją - dodaje archeolog.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
Obejrzyj reportaż Andrzeja Tomczaka, znanego bydgoskiego dziennikarza Expresu Reporterów tropiącego i piętnującego absurdy trapiące obywateli naszego miasta i kraju.
Dziękujemy mu jednocześnie za uprzejme udostępnienie nam do emisji swojego materiału.
Obejrzyj również:
CO KRYJE ZIEMIA W CENTRUM BYDGOSZCZY